World Template
POLISH NAVY AMATEUR RADIO
 CLUB

                   

                                                     

                                                                

                                                Małgosiu, Gosiu SP2ADB - Siera Papa two Alfa Delta Bravo - wołają Ciebie koleżanki i koledzy krótkofalowcy na pasmach, a Ty nie wstajesz, nie chwytasz mikrofonu, nie odpowiadasz, nie witasz się. Co się stało z Tobą nasza kochana koleżanko Gosiu - odpowiedź jest jedna, Gosia SP2ADB IS SILENT KEY nie żyje. Odeszła od nas wspaniała kobieta, koleżanka, żona, matka i babcia, która w naszych sercach zrobiła potężną wyrwę i spustoszenie, którą przez wiele lat nie będziemy w stanie usunąć i zapomnieć. Małgosia, nasza kochana Gosia, była na każdym spotkaniu krótkofalarskim, na każdym biwaku, pikniku czy spotkaniu jubileuszowym. To ona była w większości organizatorką tych spotkań, to ona przygotowywała wystrój, to ona była duszą spotkań - zawsze uśmiechnięta, zawsze miła, zawsze gotowa nieść pomoc każdemu, kto ją potrzebował. Gosia była znana ze swej życzliwości i dobrego serca. Była sekretarzem Koła Krótkofalowców "BŁYSKAWICA" i z tej funkcji wywiązywała się wspaniale. Śmierć Gosi, to wielki cios dla każdego, kto ją znał, kto z nią współpracował, kto był z nią bardzo blisko. Zadajemy sobie pytanie? - dlaczego tak wspaniałą koleżankę, żonę, matkę oraz babcię w sile wieku, Bóg właśnie teraz wezwał do siebie? Śmierć stawia nas w obliczu bezsilności, która nas obezwładnia i zabiera w nieznane. A kiedy pojawia się kradnąc ukochaną osobę, przeszywa serca bólem i odznacza w nim swoje piętno, które przypomina nam stale jacy jesteśmy wobec niej bezsilni.

                                                                          Jan Paweł II powiedział:

"                                                               Śmierć nie jest końcem ale początkiem, 
                                                                początkiem życia wiecznego, 
                                                             które Pan obiecał swoim sługom.
...

                                                           Dlatego śmierć przenosi człowieka,
                                                             który Ewangelię uczynił wzorem
                                                               i pragnieniem swojego życia,
                                                                  tam, gdzie jest Chrystus"

      Będziemy o Tobie pamiętać zawsze i wszędzie i w każdej godzinie naszego życia. Będziemy się za Ciebie modlić, a i Ty módl się za nas do Pana Boga. W tak trudnych chwilach ukojenia daje nam jedynie świadomość to, że być może kiedyś spotkamy się ponownie.

                                                  Ks. Twardowski napisał:   

   Spieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą.

"Odeszłaś cicho, be słów pożegnania,

 Tak jakbyś nie chciała, swym odejściem smucić...

    Tak jakbyś wierzyła w godzinę rozstania,

  że masz niebawem z dobrą wiadomością wrócić"  

                     Żegnamy Cię w bólu i cierpieniu, śpij w pokoju wiecznym - kochamy Cię bardzo.